Kiedyś, w czasie rozmowy o osiągnięciach współczesnej techniki, George Bernard Shaw powiedział: "Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie"
W ciągu dwóch ostatnich dni rozmawiałam z dwójką nieznajomych. Jedna kobieta opowiedziała mi, czemu bierze ulotki od rozdających je na ulicy widząc, że ja tego nie robię. Druga zaczęła rozmowę na przystanku tramwajowym. Każda z nich opowiedziała mi przy okazji fragment swojego życia. Żadna z nich nie narzucała się. Było to swobodne, przy okazji. Nie skupiły się na zaniedbaniach rządu, nie zaczęły obwiniać wszystkich dookoła. Nie zalały mnie falą swojego niezadowolenia. Wiecie, co je jeszcze łączyło? Obie, przy pożegnaniu przeprosiły, że w ogóle zaczęły rozmowę. Przeprosiły, że się odezwały nieproszone.
Kiedy zgubiliśmy zdolność do wymiany myśli, poglądów, historii z drugim człowiekiem? Wykluczam z tych rozważań rozmowy we wszelakiego rodzaju kolejkach, one zawsze źle działają na ludzi, noże w kieszeni się otwierają, strzelamy ślepakami we wszystko co się rusza....
Korzystam z komunikacji miejskiej. Wiecie ile jest osób, które nagle z zamiłowaniem oglądają krajobraz za oknem? Tak, jakby pierwszy raz go widzieli. Wolą patrzeć na szare bloki i mijane samochody niż wymienić kilka zdań z pasażerem obok. Oczywiście, ten pasażer może mieć akurat nas w głębokim poważaniu mając słuchawki na uszach lub zatracając się zabijaniu potworów. Niektórzy czytają i wtedy się raduję!!
Nie twierdzę od razu, że trzeba z każdym się witać i od razu zaprzyjaźniać. Bycie otwartym na chwilę rozmowy w drodze do pracy jeszcze nikogo nie zabiło. A jeśli tak, to i tak się tego nie dowiemy ;)
Jaki jest nasz stosunek do człowieka, który nas zagaduje? Wrogi. Intruz. Czemu marnuje mój czas? Zabiera mi przestrzeń.
W świecie, gdzie możliwości są nieograniczone, my coraz bardziej zamykamy się w sobie, w swoim świecie i nikogo do niego nie wpuszczamy. Te panie z serdecznością zaczęły rozmowę, a skończyły skrępowane, jakby przypomniały sobie, że te czasy się już skończyły, kiedy z człowiekiem można było normalnie porozmawiać. Tak, po prostu.
ms
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz