Człowiek to zwierzę stadne. Otaczamy się ludźmi. Codziennie mijamy ich na ulicy, depczemy im po stopach w autobusie, kichamy na nich, złorzeczymy, gdy wpychają się do kolejki. W dzisiejszych czasach nie da się uniknąć spotkań z ludźmi. Z ludźmi różnego pokroju.
"Człowiek jest z natury istotą społeczną;
jednostka, która z natury,
a nie przez przypadek żyje poza społecznością,
jest albo kimś niegodnym naszej uwagi,
albo istotą nadludzką.(...)
Każdy, kto albo nie potrafi żyć we wspólnocie, albo jest tak
samowystarczalny, że jej nie potrzebuje(...)
jest albo zwierzęciem, albo bogiem"
Arystoteles "Polityka"
Z jednej strony takie kontakty mogą cudownie wpłynąć na nas, możemy doświadczyć wyjątkowych chwil z fajnymi ludźmi, dzielić się z nimi swoją pasją i czerpać z ich przeżyć.
Z drugiej strony, jesteśmy narażeni na obcowanie z toksycznymi jednostkami, które będą negatywnie na nas oddziaływać. Będą obarczać nas swoim widzeniem świata, negatywnym nastawieniem. Będą podsycać nasze lęki zamiast wspierać i podawać pomocną dłoń w razie potrzeby. Będą z miejsca odrzucać interesujące projekty, nie będą się w nic angażować.
Jesteśmy średnią pięciu osób, z którymi najczęściej przebywamy. Popatrz, kogo masz obok siebie i zapytaj się, czy na pewno chcesz otaczać się takimi ludźmi. Jeśli tak, gratuluję. Jeśli nie, uciekaj. Szybko!
Jedno mamy życie i warto znaleźć takie osoby, z którymi będzie ono ekscytujące, prawda?
Narzekać potrafi każdy. Poszukać rozwiązania mogą tylko nieliczni.
Chcesz z innymi zanurzać się w błocie utrapień, czy wolisz radować się każdym promieniem słońca?
Chcesz każdego dnia wzmacniać swoje dobre strony, robić coś pozytywnego, czy zaprzestać rozwoju na rzecz cudownych chwil spędzonymi przed TV?
Co jest Twoim priorytetem?
Kto jest malkontentem w Twoim otoczeniu? Może Ty?
Pozdrawiam,
ms
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz