Z iloma osobami nie rozmawiam, każdy wie, że jest źle. Może niekoniecznie wszyscy znają mechanizmy działania systemu emerytalnego, ale większość twierdzi, iż doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że emerytury nie będzie. Nie będzie świadczenia, które pozwalałoby nam na brak jakiejkolwiek aktywności, gdy już zakończymy swoja karierę zawodową. Jeśli już coś dostaniemy to może jakieś 200-300 zł. Koniec.
Wyobraź to sobie. Masz 70 lat. Pewnie chorujesz więcej niż dzisiaj. Boli to tu, to tam. I co miesiąc wpływa na Twoje konto 300 zł. Nie codziennie. Nie co tydzień. Raz na miesiąc. Co zrobisz z tymi pieniędzmi?
Dzisiaj wydaje się to niewyobrażalne. Wszyscy żartują sobie z tego. lekkim głosem mówią, że pójdą pod most. Może po cichu mają nadzieję, że coś jednak się zmieni. ZUS stanie się wydolną instytucją. Nagle każda Polka urodzi piątkę dzieci. Wszyscy wrócą z emigracji, a Polska stanie się krajem mlekiem i miodem płynącym...Utopijne i pozbawione jakichkolwiek podstaw.
To wszystko jest bardzo nieodpowiedzialne. Zamiast oszczędzać, ludzie wyjeżdżają na wakacje marzeń, "bo przecież później nie będzie mnie stać".
Nie stać Cię już dziś. Nie stać nikogo, żeby nie oszczędzać i nie myśleć o przyszłości oraz zabezpieczeniu finansowym.
Trudno sobie wyobrazić niewyobrażalne. Dużo łatwiej jest się przygotować.
Przysłowie polskie rzecze: Bieda temu dokuczy, kto się za młodu nie uczy.
Świadomość sytuacji ekonomicznej to nie wszystko. Zacznij działać, póki możesz!
Pozdrawiam,
ms
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz