Jak duże macie grono znajomych? Jak często się spotykacie? Utrzymujecie ze sobą częste kontakty? Czy zastanawialiście się kiedyś nad jakością Waszych stosunków z innymi?
Moi bliscy zapytani, po co im znajomi wymieniali zgodnie:
1. Spędzać wolny czas
2. Wymieniać się doświadczeniami
3. Zwierzać, szukać rady
I generalnie wszystko się zgadza. Tak to ze znajomymi jest. „Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz”. Znacie? Ale czy tylko o to chodzi w życiu, by nie było nudno? Byśmy razem z naszymi znajomymi spędzali czas jedynie na zabawie? Byśmy dostarczali im rozrywki?
No nie powiem, zabawa to jest dobra rzecz.
Czy jednak nie byłoby piękniej, gdybyśmy razem z naszymi bliskimi mogli robić rzeczy wyjątkowe, nowe. Razem tworzyć, doświadczać, a nie tylko siedzieć i dyskutować o sprawach dobrze już nam znanych. O tematach kilkukrotnie przez nas przerobionych. Jestem zdania, że polemizowanie w gronie znajomych po jakimś czasie traci sens. Każdy już bowiem zna światopogląd kolegi z lewej strony, można się domyśleć, co powie koleżanka ze strony prawej. Nie ma zaskoczenia, nie ma natłoku myśli, nie ma wyzwania intelektualnego.
Wspólna praca nad interesującym projektem zbliża ludzi. Każdy z nas jest wyjątkowy, niepowtarzalny, codziennie się zmieniamy. Miło jest doświadczać czegoś pozytywnego w swoim życiu w towarzystwie znajomych twarzy, razem z nimi. Razem się wspierać, motywować, zarzucać pomysłami, kreować nową jakość. Być świadkiem wspólnych sukcesów.
Czy tak powinno być? Zdecydowanie tak, życie byłoby prostsze. Bo przecież właśnie znajomi wiedzą o sobie najwięcej. Wiedzą, czego mogą się po sobie spodziewać. Cenią zalety, znają wady.
Czy tak zawsze jest? Niestety nie.
Nie przejmujcie się jednak, gdy robicie coś niezwykłego i nie możecie się tym z nikim podzielić, bo dookoła Was nie ma Waszych znajomych. Nie martwcie się. Wszak, oni też się dobrze czują, świetnie się bawią, krzywda im się nie dzieje. Jesteśmy tam, gdzie chcemy być. Ot, takie pocieszenie.
m.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz