niedziela, 15 czerwca 2014

Pachniesz?

Czego dzisiaj użyłeś, by ukryć swój naturalny zapach? Dezodorant, perfumy, czy woda perfumowana- wszystko to ma sprawić, byśmy pachnęli słodko, świeżo lub intrygująco. Historia perfum i tego, jak człowiek dba o higienę jest dość długa i znacząco ewoluowała na przestrzeni stuleci.

Dzisiaj, w Europie 2014 r.,  przyjęte jest, iż myjemy się codziennie, używamy mydła i innych środków, które zapobiegają wydzielaniu się nieprzyjemnej woni. Źle widziana jest w towarzystwie osoba, której pot z pachy również (raczej przez pomyłkę) został zaproszony do rozmowy. Podróżujący komunikacją miejską, szczególnie w miesiące letnie, wiedzą o tym sporo. Ten kwaśny zapach (odór) szybko znajduje drogę do naszych gruczołów węchowych… Oto najlepsza motywacja do kupna samochodu ;)

Każda kultura inaczej postrzega dbanie o higienę i każda z nich jest przekonana o tym, iż to jej zwyczaje są najlepsze. Przykład? Starożytni Egipcjanie uważali za obrzydliwą kąpiel w stojącej wodzie. Brudne ciało nie mogło zostać dobrze umyte w tej wodzie. Inaczej uważali Grecy, którzy z takich kąpieli korzystali. 

To, co uznajemy za normę zależy od czasów w jakich żyjemy. Współczesnej kobiecie (wychowanej w kulturze zachodniej) wpaja się od najmłodszych lat, że musi być nienagannie czysta, by mężczyzna chciał z nią współżyć. Uważa potem, że partner brzydzi się woni, która wydobywa się z jej miejsc intymnych, podczas gdy Napoleon wracając do Józefiny z jednej z wypraw pisał do niej: "Jutro wieczorem wracam do Paryża. Nie myj się”. 
Niewyobrażalne, prawda?

Powinniśmy świadomie używać produktów, które przecież nie wzięły się znikąd i czemuś służą. Stoi za nimi bogata historia, która ukazuje drogę, jaką człowiek przeszedł. Dzięki ewolucji podejścia do higieny, utrzymania czystości możemy korzystać z pięknych zapachów, których używamy w zależności od potrzeb, ale również nastroju, czy chęci uzyskania konkretnego efektu.

Z pachnącymi pozdrowieniami, 
m.

2 komentarze:

Unknown pisze...

Każdy przecież ma jakieś preferencje w zakresie zapachu. Oczywiście smród spod pachy nie jest niczym przyjemnym, ale zapach perfum z kilometra też jest przesadą. A co do komunikacji miejskiej to zgadzam się w zupełności, chociaż rzadko korzystam.

Unknown pisze...

Nieznajomość produktów, których używamy każdego dnia, może nam zaszkodzić. Większość perfumy ma i używa, ale brakuje im elementarnej wiedzy jak używać, jak działają, jakie są różnice oraz...jak nie przesadzić ;)